Pierwszy raz zetknąłem się ze sprzętem Creeka pod postacią tunera CAS3040. Urządzenie to było komplementarne do wzmacniacza zintegrowanego CAS4040. Tuner ten pracuje u mnie do dziś i nadal brzmi lepiej niż niektóre współczesne tunery sprzedawane za znacznie większe pieniądze. Nieźle jak na 30 letnie urządzenie. To jest jedna ze znakomitych cech urządzeń Creeka – są długowieczne.

Najnowszy wzmacniacz tranzystorowy Creeka, Evolution 50A zdaje się podążać analogiczną drogą. Posiada on 50W wzmocnienia na kanał przy wadze 7,5kg. Można go również doposażyć w wewnętrzny przedwzmacniacz gramofonowy Sequel w jednej z trzech dostępnych wersji (niskonapięciowej MC / niskonapięciowej MM i wysokonapięciowej MC / wysokonapięciowej MM). Są to te same moduły, które można umieścić w Creeku Evolution 2 oraz 100A.

Jakby komuś było mało, to wzmacniacz 50A można również doposażyć w moduł tunera FM/AM z funkcją RDS o nazwie Ambit, lub już niedługo w moduł DAC’a „Ruby”. Luke Creek poinformował mnie, że moduł Ruby będzie również miał na pokładzie tuner FM o parametrach równych Ambitowi. Egzemplarz testowy wyposażono w Ambit, który wzorcowo współpracuje z systemem operacyjnym wzmacniacza. 50A w takiej wersji wyposażenia jest ekwiwalentem odbiorników z lat ’70-tych.

Nie trzeba chyba mówić, że technologia rodem z 21 wieku nie ominęła 50A. Trzeszczące potencjometry i szeregi przełączników nie występują w tym wzmacniaczu, gdyż ich rolę przejęły mikroprocesory i przekaźniki elektroniczne. Byłem pod wrażeniem intuicyjnego systemu obsługi, który komunikuje się z użytkownikiem za pomocą jasnego i czytelnego ekranu zlokalizowanego na środku aluminiowego panelu przedniego. Po bokach ekranu umieszczono pokrętła na bazie enkoderów obrotowych, które w odróżnieniu od potencjometrów i przełączników mechanicznych są odporne na długotrwałe użytkowanie. Oprócz tego w pobliżu ekranu umieszczono podświetlane przyciski odpowiedzialne za wybór źródła, balans itd. Creek dobrze to wszystko przemyślał.

Pilot zdalnego sterowania wygląda nijako, a pozwala on kontrolować wszelkie funkcje bez konieczności opuszczania fotela. Np. opcja przełączania trybu pracy tunera ze stereo na mono pozwalająca wyeliminować szum z transmisji stacji o słabszym sygnale jest dostępna wyłącznie z poziomu pilota. Współpracuje on również z odtwarzaczami CD Creeka. Wartościową cechą jest możliwość podłączenia do wzmacniacza zewnętrznego czujnika podczerwieni, który pozwoli ukryć wzmacniacz w szafce. Osobiście uważam, że 50A prezentuje się tak dobrze, że powinno się go trzymać na widoku.

Na panelu tylnym znajdują się wejścia. Są tam trzy pary standardowych gniazd RCA, z których jedno dubluje się jako wejście XLR wobec czego nie należy do obu z nich podłączać kabli jednocześnie. Jeżeli nie zamontuje się do wzmacniacza opcjonalnej płytki przedwzmacniacza gramofonowego, to uzyskamy do dyspozycji kolejną parę wejść liniowych. Jeszcze jedna para wejść jest uwalniana, gdy we wzmacniaczu nie ma opcjonalnego modułu daca/tunera. Obok nich znajduje się wejście oznaczone AV Direct, dzięki któremu można pominąć przedwzmacniacz by trafić z sygnałem wprost na końcówkę mocy, co może być przydatne w systemach wielokanałowych, lub w przypadku korzystania ze źródeł o wbudowanej kontroli głośności.

Creek wyposażył wzmacniacz również w wyjście pre-out. Choć z założenia wyjście to miało służyć do podłączenia subwoofera, czy do biampingu, to można je również wykorzystać do stworzenia pętli dla nagrywania taśmy. Jaka szkoda, że 50A nie posiada dedykowanej pętli taśmy z przyciskiem monitor. To znak naszych czasów.

Minimaliści niech zakryją oczy. Creek podjął heretycką decyzję o implementacji korektora barwy w 50A. Osobiście nie uważam tego za złą decyzję, ponieważ dzięki takiej regulacji można do pewnego stopnia poprawić brzmiące nadmiernie jasno lub ciemno realizacje. Przynajmniej ma się wybór. Przytrzymanie przycisku TONE powoduje całkowite odłączenie regulacji barwy. Słyszalne jest nawet kliknięcie przekaźników odpowiedzialnych za dokonanie tej zmiany. Wartościowym dodatkiem jest też gniazdo słuchawkowe, które z powodzeniem wysteruje przeróżne słuchawki.

Tuner Ambit integruje się ze wzmacniaczem za pomocą oprogramowania. Sygnał radiowy jest przetwarzany do formy cyfrowej i w takiej postaci jest obrabiany przed zamianą na sygnał analogowy. Nie dawno takie rozwiązanie zaprezentował Sansui w DR-201. Implementacja Creeka okazała się jednak dalece lepsza. Proces strojenia łączy cyfrową stabilność z analogową praktycznością. Dźwięk nie jest ściszany podczas kręcenia gałką co uniemożliwia przeoczenie stacji podczas pokonywania częstotliwości radiowych. Przeróżne ustawienia oraz wskaźniki siły oraz jakości sygnału również są wyświetlane.

Zasilaniem 50A zajmuje się ogromny transformator toroidalny 200VA z osobnymi odczepami dla różnych cyfrowych obwodów, które najlepiej pracują z bardzo stabilnymi zasilaczami. Konstrukcja końcówki mocy opiera się o rozwiązanie klasy AB w skład którego wchodzą pary potężnych tranzystorów typu Darlington produkcji Sankena. Kolumny podłącza się do solidnych terminali głośnikowych, które akceptują również standardowe wtyki bananowe. Wnętrze wzmacniacza jest wykonane na bardzo wysoki standard. Widoczne są porządnej jakości podzespoły elektroniczne.

Jakość dźwięku
Naim Nait 3 który na co dzień zajmuje pozycję centralną w moim systemie hifi został zastąpiony przez 50A. […] 

Przechodząc do testów odsłuchowych. Nowy Creek jest bardzo obnażającym wzmacniaczem – ukazuje on w neutralnym świetle słabe nagrania i zużyte płyty winylowe. Na dobrym materiale słuchanie jest już bardzo przyjemne dzięki całkowicie neutralnej barwie. Jest szybki, więc pozwala nagraniom perkusyjnym pokazać się od najlepszej strony wraz z całym bogactwem tekstury. Jeżeli ktoś szuka ciepła, to musi szukać gdzie indziej. Może jakaś tania lampa?

Odsłuchy rozpoczęły się od CD i dwudziestopierwszowiecznego synthpopu, a konkretnie od nagrania Ooh la la z albumu Supernature Goldfrappa. Uwodzicielski głos Alison był tak realistyczny, że można było odnieść wrażenie obecności wokalistki w pomieszczeniu. Sekcja basowa utworu rodem z syntezatora była głęboka i dobrze kontrolowana w porównaniu do tej z Naita 3, którego używałem wcześniej. Następnie włączyłem sobie drugą część klasycznego Equinoxe Jeana Michel-Jarre’a, którego efekty i rozstrzelone rytmy oraz skaczące po kanałach dźwięki efektywnie tworzyły przestrzeń foniczną.

Następnie przeniosłem się do muzyki Francuskiej z innej epoki, a dokładnie do Symphonie  Fantastique Berlioza (Ansermet/lJOrchestre  de  la  Suisse Romande,  Decca). Nagranie choć analogowe i z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku było dynamiczne, a 50A z gracją podjął rękawicę dzięki imponującemu zasilaczowi. Generował on przestrzeń sprzęgniętą z detalicznością. Barwa klarnetów i dzwonów rurowych została zachowana.

Opcjonalny przedwzmacniacz gramofonowy Sequel, choć zintegrowany w obudowie wzmacniacza okazał się być naprawdę doskonały. Stosunkowo proste nagranie popowe Luka z albumu Solitude Standing autorstwa Suzanne’y Vegi zachowało swe ponure piękno i przekazało emocje powiązane ze smutną treścią utworu. Następnie przeszedłem do „Music for Chameleons” autorstwa Garego Numana z LP I, Assassin. Prominentna sekcja basowa Pino Palladino została zrenderowana w całej swojej sinusowej okazałości. Następnie zakręciłem Scary Monsters Davida Bowie’go. Elegancki rock artystyczny z nagrania Fashion okazał się być angażującym w dużej mierze dzięki rytmowi generowanemu przez 50A.

Również warty opisania jest tuner Ambit, który może być skonfigurowany do odtwarzania częstotliwości aż od 76MHz. Zdołał on prawidłowo budować napięcie podczas odsłuchu Last Night autorstwa Proms nadawanego przez Radio 3. Oprócz tego nie było niedomagań sceny podczas transmisji najbardziej znanego repertuaru Orkiestry Symfonicznej BBC. Szczegółowa i nie rozjaśniona sonata organowa ukazała niski i kontrolowany dół pasma, Miło zobaczyć, że Creek traktuje FM poważnie.

Wnioski
Nie ma w nim nic, czego możnaby nie lubić. Jest elastyczny, przyjazny i solidnie zbudowany, a walory foniczne charakteryzują się transparentnością i dynamiką – wszystko to za bardzo atrakcyjną cenę. Jeżeli szukasz wzmacniacza zintegrowanego lub amplitunera w cenie poniżej 5000zł i przejdziesz się do swojego lokalnego dilera Creeka, to nie omieszkaj odsłuchać Evolution 50A. -Martin Pipe