Vivid Audio B1 sa unikalne. Wyglądają jak podstawkowce, jednak w rzeczywistości są to kolumny podłogowe, ponieważ ich podstawa jest połączona ze skrzynią zawierającą głośniki. Obudowa została skonstruowana z materiałów kompozytowych, jej kształt jest łezkowaty, a wykończona może być w całej palecie lakierów samochodowych. Para mi dostarczona była w kolorze czarnego metaliku – prawdziwa uczta dla oka.

Obudowa zawiera cztery głośniki, będące rozwinięciem tych, które Laurence Dickie zaprojektował na potrzeby Nautilusów B&W zwanymi przez audiofili „ślimakami”. […]

Dickie buduje krągłe obudowy po to, by zminimalizować zjawiska dyfrakcji. Co więcej są one wykonane z kosztownego laminatu włókna węglowego i żywic poliestrowych. […] B1 mają solidne parametry częstotliwościowe jak na tak kompaktowe kolumny 39Hz-33kHz (-2dB). Skuteczność wnosi 89dB @2.83V/1m. Impedancja nominalna wynosi 4om. Jedna kolumna waży 38kg.

Dźwięk

Ustawienie tych kolumn było bardzo prostym zadaniem do wykonania, ponieważ owalna stopa podstawy pozwala łatwo przestawiać kolumny do czasu wkręcenia weń kolców, co można zrobić na końcu. Pozostawiłem za nimi trochę miejsca, by miały jak oddychać zgodnie z zaleceniami Vivid Audio zresztą. Kolumny te dobrze reagują na zmiany ustawienia, dzięki czemu można uzyskać optymalną odpowiedź basu dostosowując ich położenie w pomieszczeniu względem ścian.

Dickie z pewnością zna się na przetwornikach. B1 mają modelowy balans tonalny oraz poziom wyrafinowania. Dźwięk wydobywający się z głośników jest idealnie spójny. Wspólny materiał membran wszystkich głośników oraz ekspercko zgrane zwrotnice pozwalają kolumnom całkowicie „zniknąć” w pomieszczeniu odsłuchowym. Wrażenie to jest dodatkowo wzmacniane dzięki inteligentnie zaprojektowanej obudowie, która optymalizuje zjawisko dyspersji.

Również dzięki konstrukcji i zastosowanym materiałom obudowy w całym paśmie przenoszenia nie istnieją żadne podkolorowania dźwięku wynikające z niepożądanych rezonansów, które typowo objawiają się zamulonym dudniącym basem reagującym z dźwiękiem.

W odróżnieniu od wielu średniej wielkości kolumn, B1 mogą grać całkiem głośno. Utwór The Noose autorstwa Perfect Circle z płyty ”Thirteenth Step” rozpoczyna się od przytłumionej sekcji bębnowej, która po kilku kolejnych minutach przemienia się w niezły łomot co zostało fantastycznie uchwycone przez nagraniowców. Oślepiający atak transjentów werbla odtwarzany przez stosunkowo mały 50mm głośnik średniotonowy był świetny, szczególnie biorąc pod uwagę jego rozmiary. Prezentował on wystarczająco dynamiczną zwinność, dzięki której nagrania przebiegały żwawo. Tonalność była optymalna, więc werbel brzmiał jak… werbel. 

Dicke mądrze zestroił B1. Są to bardzo zrównoważone kolumny i precyzyjnie reprodukują dźwięk. Midbas nie jest przesadzony kosztem niższych oktaw, więc ogólnie reprodukcja basu jest czysta i szybka. Ta dokładność może wprawić część zatwardziałych rockersów w niedosyt kopniaka bębnów, jednak B1 na tym polu naprawdę sprawują się wybornie, co napisałem już wcześniej. W paśmie niskiego basu skrzynki te radzą sobie nadal całkiem dobrze i są energiczne choć wydaje mi się, że poniżej 40Hz prędko tracą wigor w moim pomieszczeniu. Biorąc pod uwagę ich gabaryty i wymiary pokoju odsłuchowego (5,5m długości, 10m szerokości i 4m wysokości) sprawowały się bardzo dobrze.

Doug McLeod ma nie tylko zadziwiająco bluesowy głos, jest również doskonałym gitarzystą. Jego gra palcami na stalowych strunach jest polem minowym mikroinformacji powstających w punkcie spotkania palców, paznokci i strun. B1 odsłaniają ogrom szczegółów w całkowicie naturalny sposób, bez rozmazywania. Każdy element projekcji ma swoją własną tożsamość, a wszystkie poszczególne części składają się w jedną, komplementarną całość.

Tweeter oraz głośnik średniotonowy są przykładem całkowicie zgranego zespołu, który wzorcowo odtwarza (pomijane przez większość kolumn) najdrobniejsze detale w wysokiej rozdzielczości.

B1 posiadające ponadprzeciętną ilość rozdzielczości oraz możliwość odtwarzania najmniejszych szczegółów są naprawdę przesympatycznymi zawodnikami. Nigdy przenikliwe, nigdy ostre, nigdy jasne. Naprawdę eksperckie zestrojenie.

Owalny kształt nie jest efektem próby uzyskania atrakcyjnego czy „innego” wyglądu w ramach taktyki marketingowej. B1 uzyskują bardzo niską dyspersję, dzięki czemu scena rozpościera się we wszystkich płaszczyznach: horyzontalnej, wertykalnej i lateralnej. W związku z tym generowane obrazy muzyczne są precyzyjnie rozmieszczone. Iluzja ogromnych przestrzeni w nagraniach orkiestralnych i intymne rozmiary małych pomieszczeń w których zarejestrowano muzyką na żywo były równie dobrze generowane.

Wnioski

[…] B1 kontynuują tradycję i przenoszą rozwiązania Dickiego na nowy, bardziej osobisty poziom. Są naprawdę nadzwyczajnymi kolumnami średniego gabarytu. Zastosowane w nich inteligentnie zaprojektowane rozwiązania zostały zaimplementowane z najwyższą uwagą poświęconą sercu i duszy muzyki. –Edgar Kramer