[…]
Jakość dźwięku

Pierwszą rzeczą, którą zauważa się po odpaleniu tych kolumn jest niższy poziom szumów w porównaniu do innych kolumn. Tło jest ciemniejsze. Nie ma to żadnego sensu, gdyż kolumny to urządzenia pasywne, które zamieniają sygnał elektryczny w energię akustyczną – toteż wszystkie powinny być nieme. Nie jest to pierwszy raz, kiedy spotykamy się z takim zjawiskiem, więc coś musi być na rzeczy. Poziom szumów to nie jest najszczęśliwsze określenie, może lepiej byłoby te zjawisko nazwać brakiem „zamulenia”. Nie słychać po prostu grających łączeń skrzyń, a głośniki widocznie nie mają pasożytniczych rezonansów.

K1 są tak szybkie i pozbawione zakolorowań, że nie dołączają się do odtwarzanej muzyki w przeciwieństwie do różnych innych kolumn. Jest to wada na tyle popularna, że po prostu przestaliśmy zwracać na nią uwagę, ponieważ jej efekty zaczęliśmy traktować jako element muzyki a nie zniekształceń. Gdy odjąć ten czynnik od razu ma się do czynienia z bardziej przejrzystym rezultatem dźwiękowym.

Staje się to najbardziej oczywiste w przypadku utworów fortepianowych. Pierwsze nagranie jakie włączyliśmy pochodziło z wytwórni ECM i była to sonata Beethovena. Dało się wtedy zaobserwować mniejszą ilość szumu na nagraniu, które i tak jest pod tym względem świetne. W efekcie mieliśmy do czynienia z bardzo angażującym muzycznym doświadczeniem. Odczuwana większa dynamika była jasnym sygnałem, że z systemu wychodzi mniej szumu.

Dopiero gdy włączyliśmy płytę „Carnegie Hall” Keitha Jarretta stało się jasnym, że fortepian brzmiał w sposób mniej wyolbrzymiony i drewniany, a w bardziej realistyczny, solidny. Jakby nie patrzeć fortepiany koncertowe przestały brzmieć „drewnianie” dawno temu.

W rezultacie może to zinterpretować tak jakby K1 miały skromną ilość wybrzmień instrumentalnych, jednak ilość detali jakie są w stanie przekazać wyklucza taką możliwość. Każdy instrument ma swój charakter, kontrabas Avishaia Cohena grał stosunkowo obficie skrzynią […]

Im dłużej słucha się K1 tym bardziej słyszy się pewną ich cechę, która jest czasem nienajmilej widziana – są bardzo obnażające dla wzmacniaczy z którymi się je zestawia. […]

Wzmacniacze, które podłącza się do tych kolumn muszą być ciche i bardzo stanowcze. To samo dotyczy źródeł. Najlepsze urządzenia nie będą koniecznością, jednak rozróżnienie po prostu dobrych urządzeń będzie trudne. […]

Odkrycie jak stanowcze są te kolumny spowodowało, że zaczęliśmy zastanawiać się czy rzeczywiście wyciągnęliśmy wszystko co możliwe z B1 jakieś 5 lat temu. Nie wydaje mi się. K1 są bez wątpienia jednymi z najlepszych kolumn głośnikowych na świecie. Pan jeden wie jak Giya jest w stanie osiągnąć jeszcze więcej. –Jason Kennedy, HiFi Choice