Niewiele jest osób w branży, które sprawiają niezachwiane wrażenie, że wiedzą o projektowaniu sprzętu audio znacznie więcej niż pozostali. Jest za to wiele osób, które chciałyby sprawiać takie wrażenie. Na szczęście po latach pracy w branży oddzielenie ziaren od plew staje się proste. Laurence „Dick” Dickie zaczynał w B&W, w którym stworzył obudowę typu matrix oraz klasyczne Nautilusy. Dziś dzieli swój czas pomiędzy Turbosound i Vivid Audio.

Vivid Giya G1 to największy i najbardziej ambitny model tego producenta na dzień dzisiejszy, co ma też odzwierciedlenie w cenie i projekcie obudowy. Przy wysokości 170cm i wadze 70kg (a wykonane są z lekkich materiałów) mają stosunkowo dużą obudowę, bo o pojemności 180l. Jest to imponująca liczba, większość dużych obudów nie przekracza 100 litrów.[…]

Vividy osiągają rzadko spotykaną rozdzielczość i mogą szybko uświadomić słuchającemu charakterystykę sprzętu towarzyszącego. Dzięki nim przekonamy się jak szybkie i prawdziwe są nasze wzmacniacze. 

Gdy pojawiła się u mnie Giya podłączyłem ją do topowego systemu Naim 500 co dało bardzo dobre rezultaty. Ponieważ kolumny te zostały pieczołowicie zaprojektowane, precyzja reprodukowanego przez nie basu jest niespotykana. Obudowy nie są wykonane z drewna więc bas schodzi piekielnie nisko, a do tego może się zatrzymać i ruszyć w dowolnej chwili. Z powodu likwidacji rezonansów obudowy kolumny wydają się być cichsze pod względem generowanego szumu tła. Mogą dzięki temu lepiej odtwarzać pogłos, ponieważ same nie dokładają go.

Odnosi się również silne wrażenie lekkości. Mogło ono być spowodowane sprzętem towarzyszącym, jednak na pewno nie w całości. Dzięki temu część materiału stała się bardziej angażująca. Mam trochę nagrań Yello w remixach Kraferka, które mogą być nieprzyjemne na wielu systemach, a na tym były niemal „muzykalne”. Niskie częstotliwości z Me’Shell Ndegeocello objawiają, że Giya może dostarczyć bas o jakości znanej z systemów aktywnych napędzanych wzmacniaczem klasy NAP 500. Efekt likwidacji błąkających się fal, który pojawiają się praktycznie we wszystkich kolumnach wykonanych z pochodnych drewna jest dość niecodzienny. Nadaje on basowi subtelności i zręczności, która jest znana praktycznie wyłącznie z instrumentów wytwarzających głównie dźwięki średnich i wysokich częstotliwości. Oznacza to, że bas Vividów jest prędki i nie jest to okupione mizernym zejściem czy lichą konturowością.

Kolejną zaletą G1 jest możliwość odtwarzania muzyki na wysokich poziomach głośności bez utraty opanowania. Wręcz można powiedzieć, że wraz ze wzrostem głośności wzmacnia się kontrola basu, a oprócz tego można zaobserwować lepszą skalę i głębię sceny. Ponadto jest jeszcze kwestia timingu – w kombinacji z Naimem był on nieskazitelny, a w muzyce z mocnym bitem stawał się nawet uzależniający. Kontrapunktowa współgra basisty Avishai Cohena oraz jego perkusisty i pianisty stała się cudowna. „Gold teeth” Dana Steelego miały potężnie dobry bit, który wciągał tak bardzo, że pomysł zmiany płyty czy jakiejkolwiek innej ingerencji w odtwarzaną muzykę był natychmiast oddalany. […]

Jeżeli chcecie usłyszeć rześkość w nagraniu, te kolumny będą jednym z najlepszych narzędzi do zaspokojenia takiej potrzeby. Ich umiejętność objawiania wielkiej ilości szczegółów i nie dodawania praktycznie niczego od siebie pozwala dokładnie wsłuchać się w miks. Niesamowita rozdzielczość szczegółów w postaci harmonicznych, pogłosu, sceny i wszelkich innych ważnych elementów jest dana niczym na tacy. Łatwo jest dać się ponieść podekscytowaniu stworzonemu przez dużą dynamikę, jednak to małe rzeczy dopiero świetnie ukazują jak subtelne potrafią być Giye G1. Wysoka skuteczność umożliwia również Vividom przekazanie muzycznego realizmu o poziomie trudnym do uzyskania z innych kolumn bez znaczącego odkręcania gałki głośności. Jest to przydatna cecha z punktu widzenia kondycji słuchu oraz relacji sąsiedzkich. Niestety nie sprawią one, że wszystkie wasze nagrania nagle zaczną brzmieć fantastycznie, chyba, że jesteście bardzo wybiórczy pod względem kupowanych nagrań. Wady słabszych nagrań są obnażone, jednak nie przeszkadzają muzyce w komunikacji. Dodatkowa otwartość oznacza, że nawet nagrania wypełnione szumem dobrze przekazują szczegóły, które zwykle są przygłuszone. […]

Jasnym jest, że dla kolumn o tym poziomie transparentności i neutralności jakość urządzeń towarzyszących będzie kluczowa i wszelkie cechy źródła czy wzmacniacza zostaną precyzyjnie ukazane. W większości przypadków nie będzie to żadnym problemem, jednak należy być ostrożnym zanim obwini się kolumnę o spowodowanie niepożądanych rezultatów. Podczas gdy wzmacniacz Do-Main produkował fantastycznie dynamiczne i żywe rezultaty podejrzewam, że mocniejszy napęd byłby jeszcze lepszy. Ciężko jest opisać jak dobrze Giye G1 radzą sobie z problemami, które spotykają większość kolumn. Są one w stanie wyeliminować postrzegane zniekształcenia, oraz ukazują muzykę w całej rozciągłości dynamicznej i tonalnej. Z pewnością są bardzo kosztowne, jednak jest tylko garść kolumn, nawet bez limitu cenowego, które są porównywalne. –Jason Kennedy, hifi+