Kudos Cardea C1


Kudos to firma dobrze znana z produkcji standów głośnikowych najwyższej klasy. Obecnie w ofercie mają również szereg kolumn głośnikowych i stolików audio.
Rok temu testowaliśmy C10 Cardea – zacne choć drogie kolumny. Tym razem mamy do czynienia z ich bratem C1 o bardzo podobnym wyglądzie i znacznie niższej cenie. Obie konstrukcje wykorzystują tę samą obudowę oraz przetwornik niskośredniotonowy, zaś kluczowe różnice leżą w tweeterze, zwrotnicy i okablowaniu.
Absolutnie nie oznacza to, aby podzespoły wykorzystane do budowy C1 również nie były wysokiej jakości – są po prostu nieco mniej egzotyczne. Cena jakby nie patrzeć jest dość wysoka jak na kompaktowe monitory podstawkowe, jednak ma odzwierciedlenie w najwyższej jakości podzespołach produkcji europejskiej i brytyjskich kosztach produkcji.
Jest to klasyczna konstrukcja w pełnym tego słowa znaczeniu pod względami rozmiarów, proporcji i prezentacji. Dwunastolitrowa wentylowana obudowa o ostrych krawędziach wykonana z 18mm MDFu tłumionego wewnątrz i wykończonego wyborem eleganckich fornirów drewnianych. Kosze przetworników zostały wpuszczone w wyfrezowane wgłębienia, dzięki czemu ich płaszczyzny czołowe leżą na równi ze ścianą przednią obudowy. Maskownice są montowane do obudowy za pośrednictwem ukrytych magnesów.
Przetworniki do kolumn produkowane są przez norweskiego SEASa. Głośnik niskotonowy ma średnicę 180mm, a impregnowana papierowa membrana w nim pracująca ma średnicę 120mm. Tweeter to 25mm tekstylna kopułka typu Excel.
Dwie pary terminali głośnikowych umieszczonych na solidnej płycie umożliwiają podłączenie kolumn w trybach biwire oraz biamp. Co ciekawe producent nie dołącza zworek. Zaleca się za to ich wykonanie z kabli połączeniowych co brzmi jak całkiem dobry pomysł.
Jakość dźwięku
Najlepiej trzymać je z dala od ścian aby uniknąć niechcianego podbicia midbasu. Mają pewne ograniczenia w zejściu i masie basu, jednak tego można było się spodziewać. We wszystkich pozostałych aspektach C1 są czarującymi komunikatorami a do tego w ogóle nie grają skrzynką.
Zakolorowania w ich przypadku prawie nie istnieją w konsekwencji czego przestrzeń stereo jest pełna powietrza, a scena stereo jest bardzo przestrzenna, o delikatnym dotknięciu, którego każda inna konstrukcja może pozazdrościć. Na wyższej średnicy jest trochę uwypukleń, a bas nie jest ciepły, co nie narusza wrodzonej słodkości tych angażujących kolumn.
Niewielka podbarwienia pozwalają im zaprezentować się w dynamicznie ekspresywny sposób, z dobrym tempem, rytmem oraz spójnym i żywym charakterem.

Podczas gdy brakuje im nieco skali, to muzyka zawsze brzmi z nich angażująco i przyjemnie. techradar.com – luty 2008