Grado RS-2 Reference Series

Słuchawki Grado Labs zapracowały sobie na miejsce wśród audiofilskich ulubieńców rozpoczynając już od podstawowych modeli. Recenzowaliśmy w CNET kilka z nich w tym SR60, SR80 oraz SR125, więc naturalnie byliśmy ciekawi jak będą sprawować się słuchawki z serii Reference. Zakładając słuchawki na głowę czuliśmy się jak w domu – układają się podobnie do swoich znacznie tańszych braci, a przyrost jakości dźwięku jest z kolei wykładniczy. RS2 są praktycznie takie same jak flagowy model RS1, z tą drobną różnicą, że jest w nich mała komora powietrzna i delikatnie węższe pasmo przenoszenia.

Podstawowe modele Grado są w głównej mierze wykonane z plastiku i metalu, więc pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy to mahoniowe kubki słuchawek oraz pałąk pokryty prawdziwym drewnem. Ręcznie obrabiane elementy mahoniowe są specjalnie wykańczane w wielu procesach aby uzyskać rozpoznawalne brzmienie Grado. Lewy i prawy przetwornik są parowane do ekstremalnie wysokiej tolerancji. Równie ważne dla dźwięku są kable z miedzi UHPLC OFC oraz silne magnesy neodymowe. Warte odnotowanie jest również to, że RS2 posiadają impedancję 32 omów – czyli są znacznie bardziej efektywne od 120-300 omowych konkurentów high-endowych. Ta dodatkowa efektywność pozwala RS2 działać z iPodami, choćnie będą grały zbyt głośno. Najlepiej jednak będą grały z dedykowanego gniazda słuchawkowego większego urządzenia.

Flightplan thriller z Jodie Foster w obsadzie brzmiał spektakularnie przez Grado RS2. Nie tylko czuło się drżenie i dreszczyk gigantycznego samolotu, alei najbardziej subtelne szczegóły jak drżące kostki lodu w plastikowych kubkach na napoje Kombinacja absorbującego filmu oraz imponującej pary słuchawek pozwoliła zniknąć wrażaniu fizycznej obecności słuchawek na rzecz otchłani dźwięku, która zdawała się pochodzić ze źródeł znacznie odleglejszych od samych nauszników.

Porównawszy je do Sennheiserów HD650 te drugie mają dużo więcej basu, niestety pudełkowatego. RS2 mają niskiego basu pod dostatkiem, do tego jest on ciaśniejszy, jędrniejszy i lepiej zdefiniowany niż w 650. Płyta LED Zeppelin „Presence” dawała solidnie czadu na RS2. Na HD650 była mdła. Dźwięk RS2 owija się wokół głowy I umieszcza cię w pomieszczeniu razem z muzykami. Dynamika i uderzenie muzyki oraz prędkość mają jakość dźwięku na żywo.

Podsumowując dźwięk RS2 nami zwładnął. Jest bardziej żywy od tego z pozostałych słuchawek wysokiej jakości. Bas jest prawdziwy, średnica przejrzysta, a góra energiczniejsza niż w jakichkolwiek słuchawkach. Nie można się zmęczyć ich brzmieniem. […] - Steve Gutenberg