Super HL5
Robert Greene
The Absolute Sound


W „pudełkach” BBC od zawsze była jakaś magia. […] Żaden z średnio-niskotonowych głośników poprzedniej dekady nie dorównał przetwornikom Harbetha. Od tamtej pory dokonano kolejnych poprawek, ale podstawy akustyczne pozostały te same. I znów dostajemy magię średnicy, nawet więcej niż poprzednio. SHL5 posiada też dwu tweeter'ową konfigurację, w tym przypadku drugi przetwornik rozszerza pasmo przenoszenia daleko w regiony ultrasoniczne. SHL5 należy do linii domowej, w przeciwieństwie do serii M. Różnica między innymi polega na niewielkim spadku głośności w zakresie pomiędzy 2kHz a 4kH, gdzie seria M jest płaska jak stół. W zakresie tym ludzkie ucho jest najbardziej czułe i spadek ten ma na celu przytemperować agresywne nagrania, nadając kolumnie bardziej uniwersalne brzmienie. Jeśli chodzi o drugi koniec pasma SHL5 schodzi do 40Hz z spadkiem -3dB, co powinno zapewniać dobre odtwarzanie pasaży orkiestrowych czy innych nisko brzmiących nagrań. Środek zaś jest największym atutem Harbethów, przetworniki zrobione z patentowego materiału RADIAL, są moim zdaniem najlepszymi głośnikami na rynku.  Głos ludzki jest reprodukowany wręcz „triumfalnie”, a barwa instrumentów niemal bez wad. (Mamy tu do czynienia z nową generacją materiału RADIAL w porównaniu z użytym w oryginalnym Compact 7)

Technologia RADIAL – ma za zadanie minimalizować podkoloryzowanie materiału. Dzwięk jest po prostu czysty i przejrzysty, z samej natury, bez kompromisów. SHL5 posiada precyzyjnie zaprojektowaną grającą obudowę, o zminimalizowanej dyfrakcji tak, że pudło gra zupełnie nie pudełkowo. Poprawnie ustawione SHL5 zupełnie znikają. Jeśli nigdy nie słyszałeś Harbethów i technologi RADIAL, to to co piszę może się wydawać paplaniem, ale mamy tu do czynienia jak najbardziej realną odrębnością od innych precyzyjnie zaprojektowanych „skrzynkowych” kolumn. SHL5 jest  w każdym calu dzieckiem firmy Harbeth, cechują je najwyższa jakość i dbałość o szczegóły. SHL5 ma jednak przede wszystkim jednak coś czego nie-Harbethy nie mają – ten niesamowity głośnik nisko-średniotonowy i powtarzam to z pełną premedytacją. Nie ważne jak doskonała masz zwrotnicę, jak dopracowaną obudowę, to jednak głośnik produkuje dźwięk, a RADIAL tworzy muzykę w sposób niedościgniony.
 
SHL5 może wyglądać trochę staroświecko, ale kontynuuje świetną tradycję i jeśli szukasz niezbyt wielkiej kolumny o naprawdę niesamowitym, muzykalnym i czarującym dźwięku to jest kolumna dla Ciebie. Żaden inny zestaw nie gra tak jak Harbeth.

Super HL5 Robert Greene The Absolute Sound” W „pudełkach” BBC od zawsze była jakaś magia. […] Żaden z średnio-niskotonowych głośników poprzedniej dekady nie dorównał przetwornikom Harbetha. Od tamtej pory dokonano kolejnych poprawek, ale podstawy akustyczne pozostały te same. I znów dostajemy magię średnicy, nawet więcej niż poprzednio. SHL5 posiada też dwu tweeter'ową konfigurację, w tym przypadku drugi przetwornik rozszerza pasmo przenoszenia daleko w regiony ultrasoniczne. SHL5 należy do linii domowej, w przeciwieństwie do serii M. Różnica między innymi polega na niewielkim spadku głośności w zakresie pomiędzy 2kHz a 4kH, gdzie seria M jest płaska jak stół. W zakresie tym ludzkie ucho jest najbardziej czułe i spadek ten ma na celu przytemperować agresywne nagrania, nadając kolumnie bardziej uniwersalne brzmienie. Jeśli chodzi o drugi koniec pasma SHL5 schodzi do 40Hz z spadkiem -3dB, co powinno zapewniać dobre odtwarzanie pasaży orkiestrowych czy innych nisko brzmiących nagrań. Środek zaś jest największym atutem Harbethów, przetworniki zrobione z patentowego materiału RADIAL, są moim zdaniem najlepszymi głośnikami na rynku. Głos ludzki jest reprodukowany wręcz „triumfalnie”, a barwa instrumentów niemal bez wad. (Mamy tu do czynienia z nową generacją materiału RADIAL w porównaniu z użytym w oryginalnym Compact 7) Technologia RADIAL – ma za zadanie minimalizować podkoloryzowanie materiału. Dzwięk jest po prostu czysty i przejrzysty, z samej natury, bez kompromisów. SHL5 posiada precyzyjnie zaprojektowaną grającą obudowę, o zminimalizowanej dyfrakcji tak, że pudło gra zupełnie nie pudełkowo. Poprawnie ustawione SHL5 zupełnie znikają. Jeśli nigdy nie słyszałeś Harbethów i technologi RADIAL, to to co piszę może się wydawać paplaniem, ale mamy tu do czynienia jak najbardziej realną odrębnością od innych precyzyjnie zaprojektowanych „skrzynkowych” kolumn. SHL5 jest w każdym calu dzieckiem firmy Harbeth, cechują je najwyższa jakość i dbałość o szczegóły. SHL5 ma jednak przede wszystkim jednak coś czego nie-Harbethy nie mają – ten niesamowity głośnik nisko-średniotonowy i powtarzam to z pełną premedytacją. Nie ważne jak doskonała masz zwrotnicę, jak dopracowaną obudowę, to jednak głośnik produkuje dźwięk, a RADIAL tworzy muzykę w sposób niedościgniony. SHL5 może wyglądać trochę staroświecko, ale kontynuuje świetną tradycję i jeśli szukasz niezbyt wielkiej kolumny o naprawdę niesamowitym, muzykalnym i czarującym dźwięku to jest kolumna dla Ciebie. Żaden inny zestaw nie gra tak jak Harbeth.