Harbeth HL-P3
John Atkinson, Stereophile 4 września 2005


HL-P3 są przeznaczone do ustawienia na podstawkach wysokiej jakości, daleko od granic pokoju.  

Brzmienie

Jednym słowem „zdumiewający”. Innym: „czysty”. W kilku słowach? „Niesamowita ilość basu z tak małych głośników”. Jednak HL-P3 jest mini monitorem, i nie można go, wziąć za nic innego, ale jego wyższy bas wręcz kwitnie, współgrając z wrażeniem mocy w niższych rejestrach i nie zaburzając uczucia spokoju. Mimo to nie należy przesadzać, średnica woofera to tylko 4” - i użytkownik nie powinien o tym zapominać.

Środek pasma był generalnie czysty, bez charakterystycznego dla produktów BBC nosowego brzmienia. W istocie po godzinach odsłuchu nadal nie mogłem nic powiedzieć o średnicy HL-P3, co już samo w sobie jest komplementem.  Kolumna wiernie reprodukuje różne charaktery różnych gitarzystów, to nie jest przypadek, że w jazz'ie i rock'u dominują gitara elektryczna i saksofon. Te instrumenty pozwalają w daleko większym stopniu kształtować charakterystykę brzmienia niż klasyczne instrumenty, odpowiadając osobowości muzyka i tylko ludzki głos może oddać ją lepiej. Monitor poradził tez sobie z testem przestrzeni z drugiej płyty testowej magazynu Sterophile – co, do tej pory perfekcyjnie udało się jedynie jednemu produktowi marki Thiel...

Generalnie polecam.