Cary Audio: przedwzmacniacz SLP 05 i monobloki CAD-211 FE
23 sierpnia 2010, Wayne Garcia
The Absolute Sound

Niedawno pisałem artykuł na temat kontrowersyjnego ruchu „naturalnej” produkcji wina, i znajduje coraz więcej podobieństw pomiędzy produkcją wyrafinowanych win a projektowaniem urządzeń audio. Większość osób z jakimi miałem przyjemność przeprowadzić wywiady podkreślała, że nie tyle sam proces produkcji co rezultat jest kluczem w branży winiarskiej – dokładnie to samo myślę o elektronice.
Nie ważne czy wzmacniacz jest tranzystorowy czy lampowy, ważne jest czy odtwarza nagrania w najbardziej ekspresywny, czysty i intrygujący sposób na ile to możliwe. Używam tej analogi też dlatego, że „czysty”, „intrygujący” i „ekspresyjny” to określenia najbardziej pasujące do określenia najlepszych lampowych urządzeń od Cary Audio. Oba testowane urządzenia pochodzą z serii Classic, która jak twierdzi firma „łączą najbardziej nowoczesną technologię z sprawdzoną historycznie innowacyjnością”.
SLP 05 to wysmakowane w swojej prostocie urządzenie, w stylu retro, z lampami sterczącymi jak mali żołnierze na aluminiowej pokrywie wykończonej antracytową czernią lakieru używanego w samochodach marki Jaguar. Przedwzmacniacz wyposażony jest w „magiczną różdżkę” - czytaj małego pilota, zawierającego tylko trzy przyciski mute i kontrolę głośności.
Jednostka zasilająca jest umieszczona w osobnej obudowie, dobranej tak by obie części można było  zestawić razem w wizualnie elegancki zestaw. Na panelu frontowym sekcji zasilającej mamy dwa ładne analogowe wskaźniki napięcia i natężenia oraz duży włącznik.

CAD 211 FE („Founder's Edition”) to końcówka mocy typu monoblok, pięknie wykonana i dostępna w tym samym czarnym lakierze Jaguara lub innych samochodowych kolorach (polecam piękną wiśniową-czerwień). 211 FE to klasyczny projekt 211, poprawiany i produkowany już od prawie 17 lat, niewiele firm może się pochwalić taką długowiecznością swoich projektów.

W pełni triodowe urządzenie wyposażone jest w pełen przegląd lamp 6CA7, 6SL7, dwie 300B i kolejne dwie 845. Sporo pięknie świecącego szkła, które rozgrzeje twój pokój zimą. Odsłuchiwałem obu urządzeń osobno, ale na tyle spodobał mi się ten komplet, że większość recenzji napisałem końcu słuchając ich razem. SLP 05 jest jednym z najlepszych przedwzmacniaczy liniowych jakie słyszałem. Urządzenie jest transparentne, płyta za płytą, czy to vinyl czy kompakt, upewniałem się, że jestem bliżej zarejestrowanego wydarzenia niż kiedykolwiek. SLP 05 bez wysiłku oddawał różne pomieszczenia, ustawienia mikrofonów i techniki mixu.
Dla mnie jest to jedną z przyjemności high-endu – wejrzenie w kontekst wydarzeń dziejących się dawno temu i daleko w innym miejscu. Oczywiście brzmieniowa neutralność, realistyczne poczucie instrumentalnego ciała i ciężaru, powietrze i wyrazista przestrzeń - wszystkie są kluczowymi elementami tego przeżycia. SLP 05 serwuje nam wszystkie te cnoty i wnosi życie w przetwarzaną muzykę, i to jest dla mnie najważniejsze.
Połączenie SLP 05 z CAD 211 FE podniosło wszystkie te zalety, na znacząco wyższy poziom. Połączenie 05'tki i 211 FE celuje w reprodukcji wokali, pełnych emocji o wyraźnym wybrzmieniu i czystej barwie.

Powinienem wepchnąć kilka szpilek ale nie mogę. No ewentualnie to, że CAD 211 trzeba łączyć z skutecznymi kolumnami.
Tymczasem kończę i idę spędzić czas z moją kolekcją płyt i jednym z najlepszych zestawów elektroniki.

Cary Audio: przedwzmacniacz SLP 05i monobloki CAD-211 FE 23 sierpnia 2010, Wayne Garcia The Absolute Sound Niedawno pisałem artykuł na temat kontrowersyjnego ruchu „naturalnej” produkcji wina, i znajduje coraz więcej podobieństw pomiędzy produkcją wyrafinowanych win a projektowaniem urządzeń audio. Większość osób z jakimi miałem przyjemność przeprowadzić wywiady podkreślała, że nie tyle sam proces produkcji co rezultat jest kluczem w branży winiarskiej – dokładnie to samo myślę o elektronice. Nie ważne czy wzmacniacz jest tranzystorowy czy lampowy, ważne jest czy odtwarza nagrania w najbardziej ekspresywny, czysty i intrygujący sposób na ile to możliwe. Używam tej analogi też dlatego, że „czysty”, „intrygujący” i „ekspresyjny” to określenia najbardziej pasujące do określenia najlepszych lampowych urządzeń od Cary Audio. Oba testowane urządzenia pochodzą z serii Classic, która jak twierdzi firma „łączą najbardziej nowoczesną technologię z sprawdzoną historycznie innowacyjnością”. SLP 05 to wysmakowane w swojej prostocie urządzenie, w stylu retro, z lampami sterczącymi jak mali żołnierze na aluminiowej pokrywie wykończonej antracytową czernią lakieru używanego w samochodach marki Jaguar. Przedwzmacniacz wyposażony jest w „magiczną różdżkę” - czytaj małego pilota, zawierającego tylko trzy przyciski mute i kontrolę głośności. Jednostka zasilająca jest umieszczona w osobnej obudowie, dobranej tak by obie części można było zestawić razem w wizualnie elegancki zestaw. Na panelu frontowym sekcji zasilającej mamy dwa ładne analogowe wskaźniki napięcia i natężenia oraz duży włącznik. CAD 211 FE („Founder's Edition”) to końcówka mocy typu monoblok, pięknie wykonana i dostępna w tym samym czarnym lakierze Jaguara lub innych samochodowych kolorach (polecam piękną wiśniową-czerwień). 211 FE to klasyczny projekt 211, poprawiany i produkowany już od prawie 17 lat, niewiele firm może się pochwalić taką długowiecznością swoich projektów. W pełni triodowe urządzenie wyposażone jest w pełen przegląd lamp 6CA7, 6SL7, dwie 300B i kolejne dwie 845. Sporo pięknie świecącego szkła, które rozgrzeje twój pokój zimą. Odsłuchiwałem obu urządzeń osobno, ale na tyle spodobał mi się ten komplet, że większość recenzji napisałem końcu słuchając ich razem. SLP 05 jest jednym z najlepszych przedwzmacniaczy liniowych jakie słyszałem. Urządzenie jest transparentne, płyta za płytą, czy to vinyl czy kompakt, upewniałem się, że jestem bliżej zarejestrowanego wydarzenia niż kiedykolwiek. SLP 05 bez wysiłku oddawał różne pomieszczenia, ustawienia mikrofonów i techniki mixu. Dla mnie jest to jedną z przyjemności high-endu – wejrzenie w kontekst wydarzeń dziejących się dawno temu i daleko w innym miejscu. Oczywiście brzmieniowa neutralność, realistyczne poczucie instrumentalnego ciała i ciężaru, powietrze i wyrazista przestrzeń - wszystkie są kluczowymi elementami tego przeżycia. SLP 05 serwuje nam wszystkie te cnoty i wnosi życie w przetwarzaną muzykę, i to jest dla mnie najważniejsze. Połączenie SLP 05 z CAD 211 FE podniosło wszystkie te zalety, na znacząco wyższy poziom. Połączenie 05'tki i 211 FE celuje w reprodukcji wokali, pełnych emocji o wyraźnym wybrzmieniu i czystej barwie. Powinienem wepchnąć kilka szpilek ale nie mogę. No ewentualnie to, że CAD 211 trzeba łączyć z skutecznymi kolumnami. Tymczasem kończę i idę spędzić czas z moją kolekcją płyt i jednym z najlepszych zestawów elektroniki.