Cary Audio, Przedwzmacniacz SLP-05

Nie będę strzępić słów; przedwzmacniacz SLP-05 Cary Audio, jest jednym z najlepszych preampów jakie kiedykolwiek słyszałem. A słyszałem wiele. Rzadko kiedy pojedynczy komponent, może wnieść tyle do tego jak dany system gra, a SLP-05 przeniósł mój system półkę wyżej, albo może i trzy.

SLP-05 oferuje niemal wszystko czego audiofil może chcieć w bezkompromisowym urządzeniu. Mamy tu dwie izolowane osobne obudowy, w jednej znajdują się delikatne obwody audio, w drugim lampa prostownicza 5AR4. Część zasilającą posiada piękne niebieskie podświetlenia, analogowe wskaźniki napięcia i natężenia na anodzie, pojedyncza duża gałka włącznika odpowiada wizualnie potencjometrowi w głównym elemencie preampu.  

Część audio jest połączona z sekcją zasilającą kablem wysokiej jakości firmy Kimber  Kable. Z górnej części sekcji audio, wystaje osiem lamp 6SN7, z czego dwie są dedykowane jako wzmacniacz słuchawkowy w systemie push-pull klasy A. Pozostałe sześć pracuje w prawdziwie zbalansowanym układzie. Głośność reguluje precyzyjny potencjometr Alps. Szeroki zakres wejść i wyjść, typu XLR oraz RCA pozwala łatwo zintegrować urządzenie z własnym systemem.

Urządzenie posiada obwód obejścia (bypass)  który automatycznie załącza się gdy urządzenie jest pozbawione zasilania, co przydaje się w systemach kina domowego, oszczędza lampy i prąd.

Odsłuch SLP-05 to było niesamowite przeżycie. Kilka słów, jakie przychodziły mi na myśl w czasie odsłuchu, to: transparentność, szybkość i otwartość. SLP-05 zdawał się nie mieć żadnych ograniczeń w zakresie tak przetwarzanych górnych jak i dolnych zakresów pasma. Bas był głęboki, silny i precyzyjny, a nadto pełen detali. Wysokie tony były czyste jak nigdy, dosłownie byłem zaszokowany.  Żaden lampowy przedwzmacniacz nie ma prawa tak grać, a jednak Cary właśnie to robi. Środek był magiczny, naturalny i pełen życia. Wokale były gładkie, prawdziwe, o wielowarstwowych teksturach. Nie użyłbym przy tym określenia ciepły, bo wielu spodziewałoby się, że wzmacniacz dodaje od siebie elementy których w nagraniu nie było, a tak nie jest. SLP-05 przynosi tylko to, co struny głosowe wytworzyły w czasie nagrywania i nic więcej.

Celem high-endowych urządzeń jest przynieść magię występów na żywo, a mój system nigdy nie był tak bliski tej atmosferze, jak wtedy, gdy włączyłem SLP-05 do toru sygnałowego.

Plusy:
- SLP-05 z łatwością trafia do pierwszej trójki najlepszych preampów jakie kiedykolwiek słyszałem. niezależnie od budżetu. Jest transparentny, bogaty, szybki i potężny, nadto dostarcza przyjemnego i muzykalnego dźwięku.
- Cary tworzy szeroką, pełną głębi scenę, rozciągającą się daleko poza ściany mojego pokoju.
- Cary jest bardzo wszechstronnym przedwzmacniaczem, pasującym niemal do każdego systemu audio.
- Przedwzmacniacz jest tak solidnie zbudowany, że będzie pewnie wiernie nam służył do końca życia.
- Urzekła mnie jego klasyczna elegancja, eksponowane lampy i analogowe mierniki.

Minusy:
- Pilot kontroluje jedynie głośność oraz funkcję wyciszenia (mute).  Jeśli chcesz zmienić źródło, musisz wstać i podejść do urządzenia. Jeśli chcesz je włączyć lub wyłączyć, podobnie. Wstyd, że takie wspaniałe urządzenie ma tak słaby system zdalnego sterowania.
- Podwójna obudowa zajmuje sporo miejsca.

Konkluzja
Pod względem dźwięku nie mogę SLP-05 niczego zarzucić. Jeśli szukasz absolutnego dzieła sztuki w dziedzinie przedwzmacniaczy, nie kupuj niczego zanim nie usłyszysz SLP-05.

17 sierpnia 2009
Jim Swantko - hometheaterreview.com

http://www.caryaudio.com/press/HTR_SLP05.html