Pomimo pojawiających się co jakiś czas zapowiedzi odejścia w niebyt płyty CD, nie zanosi się na to w najbliższej przyszłości. Zbyt wiele jest ich w obiegu, poza tym dopóki nie oblecze się komputerowego interfejsu w przyjazny i elegancki kształt rewolucja pozostanie jedynie widmem na horyzoncie. Jesteśmy wciąż w długim, chwiejnym okresie wymiany. W miarę jak coraz więcej entuzjastów audio, zaczyna ściągać i odtwarzać pliki wysokiej rozdzielczości, poprzez serwery muzyczne, odtwarzacze wyposażone w funkcję umożliwiającą korzystanie z ich DAC-ów przez inne źródła cyfrowe będą coraz bardziej popularne, a jednozadaniowe odtwarzacze zapewne znikną. A jednak SACD uparcie trwa.

Carry Audio CD 303T SACD jest urządzeniem niezwykle uniwersalnym. Jest to w pełni zbalansowany odtwarzacz SACD/CD/HDCD, DAC combo, z wieloma gniazdami cyfrowymi in/out.  Dostępny jest upsampling do 768kHz, mamy przełącznik pomiędzy trybem lampowym i tranzystorowym. Urządzenie jest bardzo przyjazne w użytkowaniu, w zasadzie wszystko można tu polubić. Płyta zniknęła szybko, transport chodzi gładko we wszystkich trybach, żadnych przykrych niespodzianek ze strony pilota. Wnętrze jak i obudowa wykonane solidnie, z bardzo dobrej jakości elementów.

Upsampling?
Odtwarzając nagrania w trybie upsamplingu, zachodzą subtelne, zależne od samych nagrań zmiany.
Generalnie im wyższy parametr tym dźwięk staje się delikatnie gładszy, bardziej miękki. Jak dla mnie przekraczanie 96 kHz mija się jednak z celem.

Lampy na wyjściu, czy tranzystory?
Różnice znów są subtelne ale łatwo zauważalne. Wszystko zależy jednak od Twoich preferencji i systemu. Lampy oferują bardziej miękkie, cieplejsze, pełne brzmienie, od i tak jednak dość ciepłych tranzystorów.

HDCD
Tryb HDCD w odtwarzaczu CD 303T robił większe różnice w dźwięku niż inne odtwarzacze tego typu jakie słyszałem. Dźwięk był bardziej trójwymiarowy, przestrzenny, o wiele bardziej przypominający analog, z górnymi oktawami o wiele lepiej wybrzmiewającymi niż w wersji zgranej do mojego Serwera Muzycznego podłączonego do wejścia cyfrowego w 303T. Różnica tkwi w tym, że CD303T nie dekoduje HDCD przez złącze S/PDIF. (Nie zauważyłem różnicy między innymi trybami CD a moim Serwerem).
Tak więc Twoje HDCD będą tu grały NAPRAWDĘ dobrze. Jeśli uważasz, że HDCD nie daje wielkiej różnicy, puść je przez ten odtwarzacz – zmienisz zdanie.

Pliki wysokiej rozdzielczości via TosLink i USB
Różnice pomiędzy podłączeniami są w zasadzie niezauważalne. Co godne odnotowania, odtwarzacz Cary Audio potrafi bez problemu odebrać pliki próbkowane na 192 kHz przez USB podczas gdy inne firmy mają problemy z 96 kHz a nawet 48 kHz. Porównajcie sobie płytę „Red Book” CD z plikami hi-rez (bezstratne, wysokiej rozdzielczości) i spróbujcie przekonać siebie, że CD jest wystarczająco dobra.

W każdym razie, nie ważne czego szukasz Cary CD 303T może Ci to dać.

Konkluzja
CD 303T może się nawet bardziej podobać niż wyższy (i droższy) odtwarzacz Cary CD 306; trzystatrójka produkuje cieplejszy, bardziej muzykalny, lżejszy dźwięk. Nie nudzi i potrafi równie dobrze odtworzyć charakter utworów hard rockowych jak i bardzo łagodnej muzyki. Wszechstronności tego odtwarzacza chyba nic nie dorówna, nie ważne czy pod względem odtwarzanych źródeł, czy rodzajów muzyki. Zagra z najlepszym sprzętem, za niewyobrażalne pieniądze i nie będzie odstawać. Gdybyś siedział tu obok mnie, musiałbyś się zgodzić.
 
Michael Fremer, 27. IX.2010

Pomimo pojawiających się co jakiś czas zapowiedzi odejścia w niebyt płyty CD, nie zanosi się na to w najbliższej przyszłości. Zbyt wiele jest ich w obiegu, poza tym dopóki nie oblecze się komputerowego interfejsu w przyjazny i elegancki kształt rewolucja pozostanie jedynie widmem na horyzoncie. Jesteśmy wciąż w długim, chwiejnym okresie wymiany. W miarę jak coraz więcej entuzjastów audio, zaczyna ściągać i odtwarzać pliki wysokiej rozdzielczości, poprzez serwery muzyczne, odtwarzacze wyposażone w funkcję umożliwiającą korzystanie z ich DAC-ów przez inne źródła cyfrowe będą coraz bardziej popularne, a jednozadaniowe odtwarzacze zapewne znikną. A jednak SACD uparcie trwa. Carry Audio CD 303T SACD jest urządzeniem niezwykle uniwersalnym. Jest to w pełni zbalansowany odtwarzacz SACD/CD/HDCD, DAC combo, z wieloma gniazdami cyfrowymi in/out. Dostępny jest upsampling do 768kHz, mamy przełącznik pomiędzy trybem lampowym i tranzystorowym. Urządzenie jest bardzo przyjazne w użytkowaniu, w zasadzie wszystko można tu polubić. Płyta zniknęła szybko, transport chodzi gładko we wszystkich trybach, żadnych przykrych niespodzianek ze strony pilota. Wnętrze jak i obudowa wykonane solidnie, z bardzo dobrej jakości elementów. Upsampling? Odtwarzając nagrania w trybie upsamplingu, zachodzą subtelne, zależne od samych nagrań zmiany. Generalnie im wyższy parametr tym dźwięk staje się delikatnie gładszy, bardziej miękki. Jak dla mnie przekraczanie 96 kHz mija się jednak z celem. Lampy na wyjściu, czy tranzystory? Różnice znów są subtelne ale łatwo zauważalne. Wszystko zależy jednak od Twoich preferencji i systemu. Lampy oferują bardziej miękkie, cieplejsze, pełne brzmienie, od i tak jednak dość ciepłych tranzystorów. HDCD Tryb HDCD w odtwarzaczu CD 303T robił większe różnice w dźwięku niż inne odtwarzacze tego typu jakie słyszałem. Dźwięk był bardziej trójwymiarowy, przestrzenny, o wiele bardziej przypominający analog, z górnymi oktawami o wiele lepiej wybrzmiewającymi niż w wersji zgranej do mojego Serwera Muzycznego podłączonego do wejścia cyfrowego w 303T. Różnica tkwi w tym, że CD303T nie dekoduje HDCD przez złącze S/PDIF. (Nie zauważyłem różnicy między innymi trybami CD a moim Serwerem). Tak więc Twoje HDCD będą tu grały NAPRAWDĘ dobrze. Jeśli uważasz, że HDCD nie daje wielkiej różnicy, puść je przez ten odtwarzacz – zmienisz zdanie. Pliki wysokiej rozdzielczości via TosLink i USB Różnice pomiędzy podłączeniami są w zasadzie niezauważalne. Co godne odnotowania, odtwarzacz Cary Audio potrafi bez problemu odebrać pliki próbkowane na 192 kHz przez USB podczas gdy inne firmy mają problemy z 96 kHz a nawet 48 kHz. Porównajcie sobie płytę „Red Book” CD z plikami hi-rez (bezstratne, wysokiej rozdzielczości) i spróbujcie przekonać siebie, że CD jest wystarczająco dobra. W każdym razie, nie ważne czego szukasz Cary CD 303T może Ci to dać. Konkluzja CD 303T może się nawet bardziej podobać niż wyższy (i droższy) odtwarzacz Cary CD 306; trzystatrójka produkuje cieplejszy, bardziej muzykalny, lżejszy dźwięk. Nie nudzi i potrafi równie dobrze odtworzyć charakter utworów hard rockowych jak i bardzo łagodnej muzyki. Wszechstronności tego odtwarzacza chyba nic nie dorówna, nie ważne czy pod względem odtwarzanych źródeł, czy rodzajów muzyki. Zagra z najlepszym sprzętem, za niewyobrażalne pieniądze i nie będzie odstawać. Gdybyś siedział tu obok mnie, musiałbyś się zgodzić.

Michael Fremer, 27. IX.2010

http://www.stereophile.com/hirezplayers/cary_audio_design_classic_cd_303t_professional_sacd_player/